Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papierniczy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papierniczy. Pokaż wszystkie posty

kartka urodzinowa

witajcie Kreatywne Kobiety !

dziś o rzeczach kilku:
                         po pierwsze dzięki za trzymanie kciuków, "pokonałam" pięćset osób i dostałam pracę. jutro zaczynam.. nie jest to ta jedyna, przynosząca satysfakcję, ale z pewnością jest to praca, która pozwoli nam na spełnienie pewnych marzeń.. no dobra, nie owijając w bawełnę, mamy nadzieję na własne M. w połowie przyszłego roku. :) 
poza tym cały czas dzielnie działam, by zawodowo zajmować się tym, co przynosi mi największą radość - fotografowaniem. 
                      sprawa druga: dostaliśmy zaproszenie na Roczek, a jak okazja, to i kartkę zrobić trzeba.
przyznam się szczerze, że daleko mi do Waszych scrapowych tworów, ja w kartkach i albumach jestem laikiem, nie mam wielu materiałów, ani nie sprawia mi to tak ogromnej radości, jak malowanie pudełek, czy ozdabianie poduszek :) ale coś tam stworzyłam:





ach, prawie zapomniałam:
kończą mi się pomysły na DIY ( a te, które mam chwilowo są nie-do-zrealizowania), więc może macie jakieś sugestie? pomysły? chciałybyście coś stworzyć, ale nie wiecie jak?
jeśli TAK, koniecznie napiszcie, postaram się zrobić risercz i stworzyć kolejne tematyczne tutoriale. :)

a! sprawa już ostatnia (obiecuję) 
dostałam w ostatnim czasie sporo różnych wyróżnień, za które bardzo dziękuję, ale jeszcze bardziej cieszą mnie Wasze komentarze i świadomość, że moje tutki komuś się przydały.
więc:

zmykam, czeka na mnie kilka setek zdjęć z wczoraj :)

wąsate baletnice & finishing touches

cześć cześć !
ależ mi ulżyło.. sprawę 'wtorkową', czyli komisję lekarską, mam już z głowy. pozostaje jeszcze czwartek- rozmowa o pracę; ale ciii, zobaczymy .. ;]

jadąc na komisję, zorientowałam się, że budynek jest w tej samej dzielnicy, co moje dwa ulubione CHARITY SHOPS :) :) jakaż ja byłam zadowolona.. a jeszcze bardziej buzia mi się uśmiechnęła, gdy wyniosłam dwie książki: Finishing Touches i The Ultimate Book of Decor . Powinnam zapłacić jakieś 2,25 funta [według moich niepewnych obliczeń], miły pan-sprzedawca zaproponował funta, zaczęłam wybierać te miedziaki, liczyć, przeliczać, w końcu kupiłam je za całe 80 pensów. Jupiiii =]
w pracy mam dzień wolny, na obiad zjedliśmy naleśniki z serem i sosem truskawkowym.. i jak tu się nie cieszyć z takiego dnia..?


pod koniec zeszłego tygodnia dostałam wyczekany list wraz z prezencikiem; same zobaczcie to małe cudo (choć próba wyostrzenia 'z reki' wyszła średnio)
koszulę upolowałam w niedzielę na Bowl'u, za grosze, jak zwykle :) nie przyjmuję do wiadomości, że mamy wrzesień, o nie! ja mam lato na sobie i nie oddam.



gdyby ktoś był zainteresowany nabyciem własnych wąsatych baletnic- odsyłam TUTAJ

wraz z wyżej wspomnianą i pokazaną koszulą kupiłam taki oto naszyjnik w bladych fioletach i starym złocie;
cieszą mnie takie małe rzeczy, drobiazgi, oj cieszą..


tym kwiecistym akcentem żegnam się z Wami, do następnego !

rock ? glamour?

która z nas nie kocha zakupów?
celowo nie użyłam sformułowania "robić zakupów", bo ja osobiście za tzw. łażeniem po sklepach nie przepadam; po godzinie boli mnie kręgosłup, dostaję oczopląsu, a przepychanie się pomiędzy zakupoholiczkami- horror. dlatego na shopping wybieram się zawsze w konkretnym celu, a jeśli mam ochotę na buszowanie po sklepach- wybieram wersję internet[ową. [tutaj króluje ebay.co.uk gdzie udało mi się już trafić kilka perełek, np. nowy firmowy żakiet za 1pound.. tak moje Drogie, takie okazje się zdarzają] a wracając do tych zakupów realnych, dziś zrobiłam wyjątek i wybrałam się na sezonową wyprzedaż z Oriflame [w tym momencie nic tłumaczyć nie trzeba, każda z nas kojarzy ;]] i oto co udało mi się upolować.. nieco rockowo, może nieco glamour?

 i tak oto śliczna apaszka w gwiazdki:


pasek i bransolety z imitacji skóry:


oraz coś w wszechobecnych pasteli, u mnie w wersji morelowej/nude i.. błyszczyk wiśniowy na deser

jak u Was z wiosną Dziewczyny?? kalendarzowa czy rzeczywista?  Anglia w tym roku spełnia swoje powinności i mamy bardzo deszczowe dni, niestety. dlatego też przestałam wyczekiwać lata za oknem- noszę lato w sobie, na sobie.. i tym sposobem dziś na oczach króluje żółty cień; kolorowe rajstopy, chusty, makijaże.. - i już robi się radośniej !

~~~~~~~~

mam wciąż w planach niespodziankę dla Was, ale wszystko odwlekło się w czasie, gdyż w połowie maja czeka nas PRZEPROWADZKA :) do zrobienia jest sporo, na pewno wiecie, o czym mówię, więc liczę na wyrozumiałość w moim nie-byciu tutaj i u Was. przykro mi, ale tak to będzie wyglądało jeszcze przez jakiś czas. jak już wygrzebię się z ton książek mojego T, mycia okien, prania dywanów, rozkręcania/skręcania mebli itp- wrócę, obiecuję.

bardzo Wam jeszcze dziękuję za każde miłe słowo, za przystanek na moim blogu, za podglądanie. jest nas coraz więcej!
cieszę się, że pomysł z poprzedniego posta przydał się kilku zdolnym osóbkom; wciąż czekam na efekty. 
a żeby nie było tak całkiem nieblogowo- okładka na zeszyt stworzona z tej samej tapety, co ostatnie tło fotograficzne:

prosto i estetycznie, czyli tak jak lubię !

desk desk DESK !

witam Was wiosennie!
dziś nawet bardziej, niż w ost. poście, gdyż moje wymarzone biureczko jest już na swoim miejscu, (!) a więc wszystko we mnie śpiewaaaa.
cieszę się, jak dziecko tym nowym meblem.. wymiary idealne, kolor, dwie szufladki. cud malina :) :)
do tej pory dziwię się, że zmieściło się w samochodzie, zwłaszcza, że siedzenia się zbuntowały i nie dały złożyć..
no i  napracowaliśmy się przy nim konkretnie, krzesło i jego rzeźbione oparcie oraz nogi też dały w kość. ale już dość spraw technicznych, zobaczcie jak się przeobraziło z larwy w motyla :)


w trakcie ścierania/malowania:
.. i na swoim miejscu:
 w roli pojemniczków na przybory:
pewnie zauważyłyście, że brakuje lampki.. mam już swoją wymarzoną, mniej więcej coś takiego, w bieli:
ale 190 funtów? kto wymyśla takie ceny?!
~~~~~~
skoro jesteśmy już przy temacie biurek, pójdę krok dalej.. notesy, notatniki, pamiętniki, książeczki adresowe.. od kiedy nauczyłam się pisać- wciąż mam ołówek w dłoni :) :)
kalendarz- w okresie szkolnym nigdy nie wypuszczałam go z rąk: kartkówki, sprawdziany, wycieczki, plan lekcji, oj nie zdałabym matury, gdyby nie te wszystkie kalendarze kupowane z roku na rok. teraz moje dni są dużo spokojniejsze, w pełni zadowala mnie kalendarzyk dołączony do Twojego Stylu (styczeń)

notatnik z adresami- kartki urodzinowe, świąteczne, listy do przyjaciół-wędrowców (tak S, do Ciebie mówię! :):) ) czy nr telefonów.. niewiele z nas ma pamięć do liczb, a więc gadżet przydatny na lata (mój błaga o pomstę do nieba, kartki zaczynają się wysypywać..)

notatnik fotograficzny- taki mój osobisty gadżet wykonany przez Stokrotkę; w pełni ekologiczny (kartki pochodzą z niezapisanych do końca zeszytów szkolnych- zachęcam Was do wykorzystywania takiego papieru!), kobiecy, śliczny.. podzieliłam go na odpowiednie rozdzialiki, dzięki czemu stał się jeszcze bardziej funkcjonalny

na koniec szerokozakresowy zapiśnik- największa strona zawiera linijki z nagłówkiem to do list (lista rzeczy do zrobienia), wiem brzmi strasznie =), oprócz tego gładka strona z torebeczkami w rogu (najczęściej robię tam listę zakupów) i nalepki/zakładki; bardzo stylowy, zwłaszcza, gdy lubi się groszki i torebki :

miał być post zwięzły i na temat, ale jakoś tak wyszło, że podzieliłam się z Wami większym kawałkiem życia, niż planowałam :) jestem ciekawa co znajduje się w szufladach Waszych biurek? co nosicie w torebkach?
czekam na komentarze z odpowiedziami, a tymczasem trzeba wykorzystać pogodę ----> SPACER :)

feed your soul

dziś chcę podzielić się z Wami jednym z moich ostatnich "wykopalisk" internetowych [gdy wiesz, gdzie szukać, możesz znaleźć prawdziwe perełki..]
o projekcie FEED YOUR SOUL (ang. nakarm swoją duszę)
"News flash….the economy sucks. The stock market is up & down, people are losing their jobs and homes, all sorts of businesses are closing down & nobody seems to have any idea what the hell is going on. That’s the bad news…
Now for the good news. Even though the economy is tanking, it’s more important than ever to stay positive. We shouldn’t dwell on the negative news, it’s just not doing our souls any good. To that end, I came up Feed Your Soul: the free art project to hopefully bring a smile to your face and brighten your day."

te, oraz wiele innych darmowych obrazków do pobrania znajdziecie na oficjalnej stronie Feed Your Soul (with love and art =] )
nie mam jeszcze konkretnego pomysłu, ale na pewno wykorzystam kilka przy tworzeniu mini galerii, albo po prostu, by rozweselić jakiś kąt.




eleganckie wesele i zakładki na doczepkę

witam Was weekendowo!
spotkał nas spory zaszczyt i pewna przesympatyczna Maja stworzyła artykuł, o naszym ślubie i weselu, opublikowany na łamach Eleganckiego Wesela. serdecznie zapraszam.


coś ost. często pojawia się u mnie temat ślubu, a to przecież blog "wnętrzarsko-akcesoriowy" ;]. w związku z tym, że sama kiedyś rozpaczliwie poszukiwałam pomocy i porady, aby wszystko w Tym dniu było tak, jak należy- postanowiłam utworzyć dodatkowy spis linków, dla wszystkich przyszłych żon- może pomogą Wam w systematyzacji, albo zainspirują..
[część linków podesłała mi Wiola, z Interiors.pl- jeszcze raz dziękuję!]

zainspirowana zakładkami Magdy z magicznego świata, sama postanowiłam stworzyć kilka, a więc kolejny nieco papierniczy wpis.


nieco kawy, druk na płótnie (druczek raczej), gazeta, troszkę koronki i nalepki. jedna z nich powędruje do Panny S.

album ślubny

odbitki przygotowane, album czekał od miesięcy, koronki, tasiemki, guziczki są, czas- obecny, więc.. zrobiłam nasz własny, prywatny album ślubny. klika zdjęć zmagań początkowych oraz wybiórcze efekty końcowe.
no, ja jestem zadowolona, mąż też, więc wszystko jest ok.
(uwaga, całkiem sporo zdjęć.. )






zmagania z kawą. nie miałam parzonej, ale rozpuszczalną też się da. jak widać:

fragment okładki; "pieczątki" z folii:

strona pierwsza:






moda na "wąsy" przywędrowała do nas oczywiście z zachodu, ale pomysł uważam za świetny, urozmaicił naszą sesję z gośćmi.




co myślicie?

nie wiem, czy pojawię się jutro, więc w razie czego: UDANEGO SYLWESTRA!
(my spędzamy ten wieczór w domu, całą pięcioosobową gromadką- jestem na etapie obmyślania menu. wiem rychło w czas! dam radę. )
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...